Ukraińcy Polacy 2017: narody zagrożone?

Udostępnij strone

Spotkanie dotyczące współczesnej polityki pamięci Polski i Ukrainy odbyło się we wtorek, 6 czerwca 2017 r., w Collegium Civitas. Udział wzięli Wasyl Rasewycz oraz Tomasz Stryjek. Dyskusję  poprowadził Marek Wojnar.

Doktor Tomasz Stryjek na wstępie podkreślił, że obecna władza w Polsce zauważa zagrożenia dla Polski na dwóch wymiarach: globalizacja, w tym również ostatnie posunięcia władz Unii Europejskiej, oraz zagrożenie militarne, zwłaszcza że strony Rosji (decyzje podejmowane przez ministra Antoniego Macierewicza). Reakcją na te zagrożenia jest m.in. polityka historyczna naszego kraju, która polega w dużej mierze na pamięci martyrologiczno-historycznej, mającej na celu podkreślenie identyfikacji narodowej Polaków.
Historyk ukraiński Wasyl Rasewycz również podjął problematykę polityki historycznej swojego kraju, wykazując się dużą obiektywnością i niemałą dozą krytycyzmu wobec tejże polityki. Ukształtowała się ona po 2010, począwszy od rządów Janukowycza.  Zauważył on, że władze Ukrainy gloryfikując przywódców OUN-UPA, robią to głównie ze względu na elektorat wyborczy (np. Julia Tymoszenko i Wiktor Janukowycz). Historyk wykazał się dobrą znajomością trudnych problemów historycznych polsko-ukraińskich, jak np. rzeź wołyńska, działalność formacji ukraińskich walczących z Polakami w czasie II wojny światowej i po jej zakończeniu, takich jak: UPA, OUN-B czy SS-Galizien.   Rasewycz wyraził się pozytywnie o wsparciu polskich polityków, dziennikarzy i artystów w zabiegach Ukrainy o włączenie do struktur Unii Europejskiej na Majdanie w Kijowie.

Debata przebiegała w przyjaznej atmosferze. Po jej zakończeniu studenci polscy j ukraińscy zadawali ciekawe pytania. Jeden z Polaków poddał w wątpliwość stwierdzenie Rasewycza jakoby polityka historyczna władz ukraińskich nie spotykała się z akceptacją elit ukraińskich.