Joanna Szczęsna laureatką nagrody Peryklesa

Udostępnij strone

Z dumą dzielimy się radością, że laureatką nagrody Peryklesa przyznawanej przez Stowarzyszenie na Rzecz Demokracji została Joanna Szczęsna, wykładowczyni Collegium Civitas. Pani Redaktor serdecznie GRATULUJEMY!

Z laudacji Teresy Boguckiej: Joanna prowadzi warsztaty pisania na wydziale dziennikarskim Collegium Civitas w Warszawie. Nie bacząc na upadek tego fachu: bo czy dziennikarstwo służy dziś świadomości społecznej i demokracji? rzetelność, sprawdzanie, informowania, poprawna polszczyzna poznikały w jakichś niszach, zasadą stało się stymulowanie emocji przeliczalnych na klikalność. Można stracić nadzieję, a można uczyć studentów jakby normy zawodu się nie zmieniły.

Joanna Szczęsna z wykształcenia jest polonistką. Karierę dziennikarską rozpoczynała w 1974 r. jako dziennikarka radiowa w Rozgłośni Harcerskiej Polskiego Radia. Za działalność na rzecz wolnej prasy odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. Od początku związana z „Gazetą Wyborczą”. Stypendystka holenderskiego PEN-Clubu (1978), laureatka nagrody Związku Dziennikarzy Szwedzkich (1981) i Polcul Foundation (1981, 1984).

Nagroda Peryklesa przyznawana jest w rocznicę powołania pierwszego demokratycznego Rządu III Rzeczypospolitej (12 września 1989 roku). Jej pomysłodawcą był Bronisław Geremek. Przy przyznawaniu nagrody stowarzyszeniu przyświeca cytat z Peryklesa:

W naszym życiu państwowym kierujemy się zasadą wolności.
W życiu prywatnym nie wglądamy z podejrzliwą ciekawością w zachowanie się naszych współobywateli, nie odnosimy się z niechęcią do sąsiada, jeśli się zajmuje tym, co mu sprawia przyjemność. I nie rzucamy w jego stronę owych pogardliwych spojrzeń, które wprawdzie nie wyrządzają szkody, ale ranią.
Kierując się wyrozumiałością w życiu prywatnym, szanujemy prawa w życiu publicznym; jesteśmy posłuszni (…) prawom, zwłaszcza tym niepisanym, które bronią pokrzywdzonych, i których przekroczenie przynosi powszechną hańbę.
Kochamy piękno, ale z prostotą, kochamy wiedzę, (…) bogactwem się nie chwalimy, lecz używamy go w potrzebie; przyznanie się do ubóstwa nie przynosi nikomu ujmy, jednakże jest ujmą, jeśli ktoś nie stara się z niego wydobyć.